W tych 4 obszarach polscy szefowie są „mistrzami”

W tych 4 obszarach polscy szefowie są „mistrzami”

Czego podwładni oczekują od szefa, a co dostają, czyli … zderzenie z rzeczywistością.

To świetny tytuł badania* oraz – bijący na alarm wniosek w jednym zdaniu. Prawda o nas, menadżerach  została odkryta (już w kolejnych powtórzeniach tego badania). Cóż, czas przestać narzekać na pracowników, posypać głowę popiołem, uderzyć się w pierś i zacząć coś zmieniać. Tylko od czego zacząć?

Po pierwsze: mikrozarządzanie.

wyznaczanie zadań

Typowy przedstawiciel gatunku szefos polonicus wie najlepiej: co i jak wykonać. Więc niech nikt tu nie wychyla się z szeregu. Są tylko trzy sposoby na wykonanie pracy (parafrazując cytat z filmu Scorsese) właściwy, niewłaściwy i mój. I to ten trzeci teraz jest jedynie słuszny. Prowadzi to prosto do mikrozarządzania, pokazywania palcem, zagłębiania się w każdy, najmniejszy szczegół realizacji, najprostszych nawet zadań. Świetnie każemy pracownikom wykonywać zadania, ale ludzie oczekują innego podejścia. Chcą więcej swobody. Przecież zatrudniamy lub szkolimy specjalistów w swoich fachach. Dlaczego nie mamy odwagi oddać im pola działania w obrębie ich wiedzy i doświadczenia? Znam sytuację z zakładu, gdzie dyrektor produkcji uzależnił decyzje w pełni od siebie. Kiedy zapytałem go, co się dzieje w przypadku, gdy parametry odbiegają od założeń i wstrzymywane są maszyny, z lekkim zastanowieniem odparł: cóż, jeśli nie mogę odebrać telefonu to muszą poczekać na moją decyzję (ile to kosztuje nie umiał oszacować, podkreślając, że przecież zatrudnia doświadczonego specjalistę na stanowisku kierownika produkcji). To prowadzi do kolejnego, mistrzowskiego obszaru:

Po drugie: bezpośredni nadzór.

nadzor2014

Bo skoro ja, jako jedyny (jeśli nie na świecie, to na pewno w mojej firmie) wiem jak należy wykonać dane zadania, to muszę przecież dokładnie kontrolować, co robią moi podwładni. Jest tylko jedna droga… patrz punkt powyżej. Więc jestem wszędzie, wszystkiego pilnuję i kontroluję. Cóż, czy znasz takich menadżerów, którzy niekiedy zaczynają już przejawiać paranoidalne wręcz zachowania? Czyż nie lepszym, skuteczniejszym i o niebo efektywniejszym, także w długiej perspektywie podejściem jest oddanie odpowiedzialności i stworzenie środowiska do samokontroli? Podobno z niewolnika nie ma pracownika, a obecna rzeczywistość z uporem godnym podziwu stara się za wszelką cenę zaprzeczyć tej starej, jak świat prawdzie.

Po trzecie: rozliczanie z wykonanych zadań.

rozliczanie2014

Szczegółowe raportowanie, niemalże każdego kroku, to już legenda polskiego biznesu. Kto z Was nie zna kogoś, kto żali się, jak zmuszany jest prosić swojego przełożonego o pozwolenie wyjścia do domu po godzinie oficjalnego zakończenia urzędowania? (Czy tak traktuje się dorosłych ludzi?) Większość szefów, z którymi miałem okazję rozmawiać czy pracować ma ogromny kłopot z ustaleniem oczekiwanych rezultatów pracy na poszczególnych stanowiskach (włączając własne). Stąd o wiele prościej kontrolować każde zadanie (jak godzinę przyjścia i wyjścia, sposób wypełniania tabelek, kolejność układania teczek itp.) z przekonaniem, że jeśli tylko trochę się popuści to nastąpi pełne rozprężenie, dekoncentracja i katastrofa gotowa. Z tym, że najskuteczniejsi liderzy (nie tylko ci zza oceanu, ale z naszego, rodzimego podwórka) potrafią kierować ogromnymi zespołami nie zagłębiając się w szczegóły, które przesadnie traktowane zaciemniają bardziej niż pomagają. Pewien prezes, dumnie oznajmił na spotkaniu, chwaląc się, że właśnie wprowadził system klasy ERP i od teraz posiadł pełną kontrolę na firmą. Pokazał mi przy tym raport – wydruk z tego systemu. Kilkanaście stron z danymi, cyframi i wykresami robiło wrażenie. Zapytałem więc, gratulując uprzednio, jak często taki raport będzie trafiał na jego biurko? Jak to, zdziwiony odparł, codziennie. Pogratulowałem odwagi i opuściłem zacny gabinet, zastanawiając się, dlaczego szefowie to tacy zapracowani ludzie. Polecam tutaj lekturę książki Collinsa: Od dobrego do wielkiego. Jest tam wiele prawd i ciekawych odkryć, w tym takie: prezesi wielkich organizacji bazują na 3 do 5 głównych miernikach, specyficznych dla danej branży i firmy. Reszta jest analizowana na niższych szczeblach i w sytuacjach, gdy te główne faktory osiągają niepokojące wartości. Przecież lekarz też najpierw bada kilka podstawowych kryteriów decydujących o naszym zdrowiu, zanim przejdzie do zlecania dalszych, pogłębionych badań i analiz. Chociaż w tym bierzmy przykład z medyków.

Po czwarte: komunikowanie celów do zrealizowania.

komunikowaniecelow2014

Tu sytuacja według badania jest lepsza, choć daleka od doskonałości. Niedościgłą teorią pozostaje wciąż umiejętność komunikowania celów i oczekiwanych rezultatów na danym stanowisku. To wydaje się być zbyt trudne, a przede wszystkim zbyt czasochłonne, dlatego większość z nas popada w rutynę skupiania się na małych rzeczach. Przypomina mi się obraz kilkuletniego chłopca instruowanego przez matkę przed wyjściem z domu: chodź tutaj, włóż nóżkę do bucika, teraz drugą, proszę, teraz lewa rączka do rękawa kurtki, prawa rączka, zapnę ci guziczki, teraz założymy ci czapeczkę, zawiążemy szaliczek, lewa rękawiczka, prawa rękawiczka, weź torbę z zabawkami i wychodzimy. Nagle bach i płacz – cóż, mama musi pamiętać o wszystkim, ale zapomniała o sznurówkach. Czy nasz mały bohater nauczy się samodzielności tak sterowany? Czy wiesz już, na co będzie narzekała ta mama za kilka lat? Jak bardzo będzie to zbieżne z narzekaniem menadżerów na niesamodzielnych i nie gotowych do brania odpowiedzialności pracowników?

Parafrazując: takie będą Rzeczypospolitej firmy, jakie ich pracowników chowanie.

/* Wyniki badania przeprowadzonego w latach 2012-2014 przez Exertus wśród pracowników różnych przedsiębiorstw.

Czytaj także:

[su_posts template=”templates/teaser-loop.php” posts_per_page=”5″ tax_term=”6,7,8″ tax_operator=”0″ order=”desc” orderby=”rand” ignore_sticky_posts=”yes”][su_posts template=”templates/teaser-loop.php” posts_per_page=”5″ tax_term=”6,7,8″ tax_operator=”0″ order=”desc” ignore_sticky_posts=”yes”][/su_posts]

o autorze

Piotr Mazurowski administrator

Business developer | coach | autor

Comments Are Closed!!!