… Inspiracje dla liderów

Osiem pytań, które zrewolucjonizują Twój biznes!

Czy znasz odpowiedzi na te pytania? Pewnie na większość tak. Jestem przekonany, że w pierwszej chwili pomyślałeś, że to przecież Twoja codzienna praca menadżera. Już do lat. Zapisz swoje odpowiedzi na kartce lub na komputerze. Przyjrzyj im się. Co widzisz? Co zauważasz? Co jest Twoją silną stroną? Czego brakuje? Co chcesz rozwinąć? W czym mogę Tobie pomóc?

O to te pytania:

  1. Jak szybko zdobywasz autorytet podwładnych?
  2. Jak utrzymujesz wysokie zaangażowanie podwładnych?
  3. Jak stawiasz cele pracownikom aby je szybko i właściwie realizowali?
  4. Jak motywujesz pracowników pozafinansowo? A jak bezkosztowo?
  5. Jak radzisz sobie z konfliktami i oporem pracowników?
  6. Jak przeprowadzasz ludzi przez zmiany?
  7. Jak podwoisz efektywność pracy pracowników?
  8. Jak skutecznie zarządzasz zespołami ludzi?

Sprawdź, jak szybko z Leadership Coachem znajdziesz Twoje Właściwe Odpowiedzi na powyższe pytania – Pomogę Tobie zastosować je w codziennym życiu. Jeśli jeszcze czegoś jeszcze nie wiesz – zdobędziemy tą wiedzę dla Ciebie. Gotowy?

Zostań Skutecznym Liderem – będziesz łatwiej i szybciej realizować nawet najambitniejsze cele. Z zespołem!

 

Czytaj także:

[su_posts template=”templates/teaser-loop.php” posts_per_page=”5″ tax_term=”6,7,8″ tax_operator=”0″ order=”desc” orderby=”rand” ignore_sticky_posts=”yes”][su_posts template=”templates/teaser-loop.php” posts_per_page=”5″ tax_term=”6,7,8″ tax_operator=”0″ order=”desc” ignore_sticky_posts=”yes”][/su_posts]

Te słowa z każdego zrobią skutecznego lidera.

 

Wielu się poddaje. Po prostu podnoszą ręce i mówią: pass. Ciągłe: próbowałem, nie dało się, nie wiem jak i tysiące innych wymyślnych, jak i tych banalnych wymówek usprawiedliwiają brak rezultatu. Skąd to znasz? Niedawno spotkałem się z Panią Prezes. Dynamiczna, zapracowana osoba, kierująca (nie bez sukcesów) dynamicznie rozwijającym się biznesem. Firma rośnie. Rozpoczynają rozbudowę siedziby. Jest jednak drobna skaza na tym sielskim obrazku. Okazuje się, że menadżerowie tego przedsiębiorstwa osiągnęli już maksimum swoich możliwości. Mają kłopot z delegowaniem. Zbyt wiele biorą na swoje barki i zbyt wiele starają się kontrolować. To, co sprawdzało się do wczoraj, dziś już przestaje, a z całą pewnością nie gwarantuje sukcesu w przyszłości. Pytanie, jakie zawisło w trakcie naszego spotkania słyszałem już wielokrotnie z ust zarządzających.

Jak egzekwować, karać i czy nagradzać?

Kiedy powyższe zawodzą, pamiętaj o jedynym liczącym się narzędziu, jakie masz w swoim menadżerskim arsenale: komunikacji. Komunikacji rozumianej, jako twoja zdolność do uzyskiwania rezultatów z ludźmi i poprzez ludzi. Więc, jeśli pracownik oczekiwanych rezultatów nie dostarcza, to znak, że komunikacja szwankuje. Wydawanie poleceń, które trzeba później egzekwować, monitorować i kontrolować nie jest tą komunikacją, o której zapewne marzysz. Sam proces egzekwowania realizacji zadań (sama nazwa już brzmi obco) też nie wyczerpuje tego, co można osiągnąć w relacjach z ludźmi z twojego zespołu. Skuteczna komunikacja, to sposób wpływania na postawy ludzi i ich motywację do wykonania danego zadania najlepiej jak potrafią. To proces oparty na wzajemnym zaufaniu i dwukierunkowości przepływu informacji.

Nigdy nie mów ludziom, jak coś zrobić. Powiedz im, co zrobić, a oni zaskoczą cię pomysłowością. 

Generał G. Patton

Komunikacja to proces.

Jednorazowe wezwanie Kowalskiego na dywanik i wyłożenie naszych pretensji oraz frustracji może czynić cuda, ale w bardzo ograniczonym i niezmiernie krótkim okresie. Szefowie, których znam i wiem, że stosują tą metodę, potwierdzają konieczność coraz częstszego powracania do takich rozmów w miarę upływu czasu. Niektórzy postrzegają to jako ślepą uliczkę i korzystają z coachingu by odnaleźć własną drogę powrotną na skuteczniejszą i efektywniejszą ścieżkę. Szefowie, których znam i podziwiam ich sukces, najczęściej do mistrzostwa opanowali proces komunikacji. Podkreślają, że słowo kucz to właśnie proces. Działania są prowadzone w dłuższym horyzoncie czasowym. Najczęściej w zgodzie z wcześniej  przemyślanym i ułożonym planem. Umożliwiają pracownikom stopniowe usamodzielnianie się. Budują ich postawy oraz wzmacniają kompetencje. Tworzą środowisko zaufania, gdzie jest miejsce na naukę, wyciąganie wniosków i rozwój. Wymaga to zaangażowania i czasu. Często właśnie kwestia braku czasu jest pierwszym wyzwaniem w pracy z coachem. Uzyskujemy zasadniczą zmianę w stylu kierowania. Najmniej zaangażowany czasowo we własny biznes właściciel firmy, jakiego poznałem wprost powiedział mi, że swój sukces w tym wymiarze zawdzięcza właśnie pracy z coachem. Jego menadżerowie są w stanie świetnie zarządzać firmą nawet podczas jego ciągłej nieobecności w biurze. Jest to także jedna z tych osób wśród moich znajomych, która większość czasu spędza na podróżach i swoich pasjach.

Komunikacja to proces dwukierunkowy.

Zlecanie zadania jest procesem jednokierunkowym. Tłumaczysz co i jak ma być zrobione i oczekujesz potwierdzenia przyjęcia zadania z terminem realizacji. To się świetnie sprawdza w pracy z komputerem. Wpisujesz polecenie lub klikasz przycisk i wyświetla się okienko z potwierdzeniem przyjęcia zadania do wykonania. Komputer jest szybki, więc w większości przypadków to okienko zawiera już gotowy rezultat. Wyzwanie polega na próbach przeniesienia tego na relacje z ludźmi. Nikt nie lubi, jak inny człowiek mu rozkazuje. Mało kto, lubi jak inny człowiek mówi mu co ma robić. Rzadko kto lubi, gdy ktoś inny nie uwzględnia jego opinii. Z drugiej strony niewielu także oczekuje od swojego szefa pozycji proszącej, niezdecydowanej i uległej. Jak w większości spraw, złoty środek jest najbardziej pożądaną opcją.

 Prowadź mnie, podążaj za mną, albo zejdź mi z drogi. 

Generał G. Patton

 

Jak usprawnić komunikację?

Język pozwala na nieskrępowaną komunikację i wymianę myśli. Słowa mogą mieć moc sprawczą. Mogą także być takiej mocy pozbawione. Jeśli oczekujesz od ludzi partnerstwa, postawy zaangażowania i odpowiedzialności, traktuj ich jak partnerów. Pozwól na komunikację w obu kierunkach. Wsłuchaj się w ich opinie i sugestie odnośnie delegowanego zadania. Używaj konwersacyjnej formuły spotkań, by wspólnie ustalać pożądany rezultat zlecanej pracy. Zostaw swobodę doboru metod realizacji. Wspomagaj jak tylko będzie potrzebna Twoja pomoc i nie dawaj się wciągać w rozwiązywanie problemów za osobę, którą upoważniłeś. Nie oznacza to pozostawienia spraw i ludzi samym sobie. W szczególności nie na początku procesu, ale nagrodą dla obu stron za czas i wysiłek będzie z czasem osiągnięcie takiej właśnie samodzielności.

Poznaj i zacznij stosować najważniejsze słowa w języku polskim. Najważniejsze dla Ciebie i jako lidera i jako człowieka. Niech staną się podstawą twojej skutecznej komunikacji.

Najważniejsze słowa w języku polskim.

5 najważniejszych słów: Jestem z ciebie bardzo dumny…

4 najważniejsze słowa: Co o tym sądzisz?

3 najważniejsze słowa: Jeżeli się zgodzisz…

2 najważniejsze słowa:  Dziękuję Tobie…

1 najważniejsze słowo: Ty.

Wielu skutecznych liderów zapisało te słowa w widocznym miejscu .Za każdym razem, jak tylko nadarza się okazja do rozmowy z kimkolwiek z ich otoczenia, używają w swojej wypowiedzi któreś z nich.

Podejmij wyzwanie.

Umów się sam ze sobą, że od dziś, przez najbliższe 30 dni, przy każdej rozmowie z kimkolwiek, wpleciesz w swoją wypowiedź chociaż jedno ze sformułowań zawierających najważniejsze 5,4,3,2 lub 1 słowo. Trzymam kciuki i chętnie usłyszę, jak Ci poszło oraz co zauważyłeś używając takiego języka.

Czytaj także:

[su_posts template=”templates/teaser-loop.php” posts_per_page=”5″ tax_term=”6,7,8″ tax_operator=”0″ order=”desc” orderby=”rand” ignore_sticky_posts=”yes”][su_posts template=”templates/teaser-loop.php” posts_per_page=”5″ tax_term=”6,7,8″ tax_operator=”0″ order=”desc” ignore_sticky_posts=”yes”][/su_posts]

W tych 4 obszarach polscy szefowie są „mistrzami”

Czego podwładni oczekują od szefa, a co dostają, czyli … zderzenie z rzeczywistością.

To świetny tytuł badania* oraz – bijący na alarm wniosek w jednym zdaniu. Prawda o nas, menadżerach  została odkryta (już w kolejnych powtórzeniach tego badania). Cóż, czas przestać narzekać na pracowników, posypać głowę popiołem, uderzyć się w pierś i zacząć coś zmieniać. Tylko od czego zacząć?

Po pierwsze: mikrozarządzanie.

wyznaczanie zadań

Typowy przedstawiciel gatunku szefos polonicus wie najlepiej: co i jak wykonać. Więc niech nikt tu nie wychyla się z szeregu. Są tylko trzy sposoby na wykonanie pracy (parafrazując cytat z filmu Scorsese) właściwy, niewłaściwy i mój. I to ten trzeci teraz jest jedynie słuszny. Prowadzi to prosto do mikrozarządzania, pokazywania palcem, zagłębiania się w każdy, najmniejszy szczegół realizacji, najprostszych nawet zadań. Świetnie każemy pracownikom wykonywać zadania, ale ludzie oczekują innego podejścia. Chcą więcej swobody. Przecież zatrudniamy lub szkolimy specjalistów w swoich fachach. Dlaczego nie mamy odwagi oddać im pola działania w obrębie ich wiedzy i doświadczenia? Znam sytuację z zakładu, gdzie dyrektor produkcji uzależnił decyzje w pełni od siebie. Kiedy zapytałem go, co się dzieje w przypadku, gdy parametry odbiegają od założeń i wstrzymywane są maszyny, z lekkim zastanowieniem odparł: cóż, jeśli nie mogę odebrać telefonu to muszą poczekać na moją decyzję (ile to kosztuje nie umiał oszacować, podkreślając, że przecież zatrudnia doświadczonego specjalistę na stanowisku kierownika produkcji). To prowadzi do kolejnego, mistrzowskiego obszaru:

Po drugie: bezpośredni nadzór.

nadzor2014

Bo skoro ja, jako jedyny (jeśli nie na świecie, to na pewno w mojej firmie) wiem jak należy wykonać dane zadania, to muszę przecież dokładnie kontrolować, co robią moi podwładni. Jest tylko jedna droga… patrz punkt powyżej. Więc jestem wszędzie, wszystkiego pilnuję i kontroluję. Cóż, czy znasz takich menadżerów, którzy niekiedy zaczynają już przejawiać paranoidalne wręcz zachowania? Czyż nie lepszym, skuteczniejszym i o niebo efektywniejszym, także w długiej perspektywie podejściem jest oddanie odpowiedzialności i stworzenie środowiska do samokontroli? Podobno z niewolnika nie ma pracownika, a obecna rzeczywistość z uporem godnym podziwu stara się za wszelką cenę zaprzeczyć tej starej, jak świat prawdzie.

Po trzecie: rozliczanie z wykonanych zadań.

rozliczanie2014

Szczegółowe raportowanie, niemalże każdego kroku, to już legenda polskiego biznesu. Kto z Was nie zna kogoś, kto żali się, jak zmuszany jest prosić swojego przełożonego o pozwolenie wyjścia do domu po godzinie oficjalnego zakończenia urzędowania? (Czy tak traktuje się dorosłych ludzi?) Większość szefów, z którymi miałem okazję rozmawiać czy pracować ma ogromny kłopot z ustaleniem oczekiwanych rezultatów pracy na poszczególnych stanowiskach (włączając własne). Stąd o wiele prościej kontrolować każde zadanie (jak godzinę przyjścia i wyjścia, sposób wypełniania tabelek, kolejność układania teczek itp.) z przekonaniem, że jeśli tylko trochę się popuści to nastąpi pełne rozprężenie, dekoncentracja i katastrofa gotowa. Z tym, że najskuteczniejsi liderzy (nie tylko ci zza oceanu, ale z naszego, rodzimego podwórka) potrafią kierować ogromnymi zespołami nie zagłębiając się w szczegóły, które przesadnie traktowane zaciemniają bardziej niż pomagają. Pewien prezes, dumnie oznajmił na spotkaniu, chwaląc się, że właśnie wprowadził system klasy ERP i od teraz posiadł pełną kontrolę na firmą. Pokazał mi przy tym raport – wydruk z tego systemu. Kilkanaście stron z danymi, cyframi i wykresami robiło wrażenie. Zapytałem więc, gratulując uprzednio, jak często taki raport będzie trafiał na jego biurko? Jak to, zdziwiony odparł, codziennie. Pogratulowałem odwagi i opuściłem zacny gabinet, zastanawiając się, dlaczego szefowie to tacy zapracowani ludzie. Polecam tutaj lekturę książki Collinsa: Od dobrego do wielkiego. Jest tam wiele prawd i ciekawych odkryć, w tym takie: prezesi wielkich organizacji bazują na 3 do 5 głównych miernikach, specyficznych dla danej branży i firmy. Reszta jest analizowana na niższych szczeblach i w sytuacjach, gdy te główne faktory osiągają niepokojące wartości. Przecież lekarz też najpierw bada kilka podstawowych kryteriów decydujących o naszym zdrowiu, zanim przejdzie do zlecania dalszych, pogłębionych badań i analiz. Chociaż w tym bierzmy przykład z medyków.

Po czwarte: komunikowanie celów do zrealizowania.

komunikowaniecelow2014

Tu sytuacja według badania jest lepsza, choć daleka od doskonałości. Niedościgłą teorią pozostaje wciąż umiejętność komunikowania celów i oczekiwanych rezultatów na danym stanowisku. To wydaje się być zbyt trudne, a przede wszystkim zbyt czasochłonne, dlatego większość z nas popada w rutynę skupiania się na małych rzeczach. Przypomina mi się obraz kilkuletniego chłopca instruowanego przez matkę przed wyjściem z domu: chodź tutaj, włóż nóżkę do bucika, teraz drugą, proszę, teraz lewa rączka do rękawa kurtki, prawa rączka, zapnę ci guziczki, teraz założymy ci czapeczkę, zawiążemy szaliczek, lewa rękawiczka, prawa rękawiczka, weź torbę z zabawkami i wychodzimy. Nagle bach i płacz – cóż, mama musi pamiętać o wszystkim, ale zapomniała o sznurówkach. Czy nasz mały bohater nauczy się samodzielności tak sterowany? Czy wiesz już, na co będzie narzekała ta mama za kilka lat? Jak bardzo będzie to zbieżne z narzekaniem menadżerów na niesamodzielnych i nie gotowych do brania odpowiedzialności pracowników?

Parafrazując: takie będą Rzeczypospolitej firmy, jakie ich pracowników chowanie.

/* Wyniki badania przeprowadzonego w latach 2012-2014 przez Exertus wśród pracowników różnych przedsiębiorstw.

Czytaj także:

[su_posts template=”templates/teaser-loop.php” posts_per_page=”5″ tax_term=”6,7,8″ tax_operator=”0″ order=”desc” orderby=”rand” ignore_sticky_posts=”yes”][su_posts template=”templates/teaser-loop.php” posts_per_page=”5″ tax_term=”6,7,8″ tax_operator=”0″ order=”desc” ignore_sticky_posts=”yes”][/su_posts]

Tych pytań szefie, nie zada ci przeciętny coach.

Pewien mądry człowiek powiedział mi kiedyś: Spójrz, jeśli wyruszyłeś ku celom, nawet tym ambitnym i wzniosłym, lecz gdy się obejrzałeś za siebie, a tam nikogo nie było, to był jedynie spacer a nie przywództwo.

Można sobie tak spacerować mając całą armię poddanych, przepraszam to znaczy pracowników. Można także osiągać różne, nawet duże cele. Tylko podważam tu wielkość tychże. Kwestionuję, dla kogo są one wielkie i podkreślam jakim kosztem osiągnięte. A raczej czyim. Czujesz różnicę? To jest jak najodleglejsze od bycia liderem. Ekonom, dozorca, wymuszacz, terrorysta to określenia o wiele bardziej pasujące do opisania takiego podejścia.

Czy na prawdę zasługuję na prawo do przewodzenia?

Co dało Tobie taki przywilej? Czym zasługujesz wśród ludzi, by gotowi byli uwierzyć Tobie i za Tobą pójść? John C. Maxwell pisał, że najpierw musi pojawić się człowiek, lider. Osoba, która swym charakterem, dokonaniami, przykładem uwiarygodni siebie w oczach innych ludzi. Najpierw ludzie kupują lidera a potem słuchają jego wizji, misji i obietnic. Jeśli nie jesteś cżłowiekiem godnym zaufania, poważania, naśladowania, to nie obchodzi mie co mówisz, jaką światłą ideę krzewisz. Po prostu z Twoich ust brzmi to mało wiarygodnie. Dlaczego więc miałbym obdarzyć Ciebie przywilajemi lidera i prawem pokierowania mną i moim życiem?

Czy na prawdę wspomagam innych by dawali z siebie to co najlepsze?

Miarą prawdziwego lidra jest to, ilu liderów wykształcił. Większość zacnych milionerów i przedsiębiorców, którzy odnieśli niebywałe sukcesy, których poznałem osobiście, byli niesamowicie skromnymi ludźmi. Uważam, że to na prawdę wielkość, skromność i prawdziwy lider potrafią zbudować ludzi, wydobyć z nich to, co najlepsze i sprawić, by razem osiągali niemożliwe. Piękne, anonimowe słowa stanowią epitafium na nagrobku znamienitego przemysłowca i miliardera Andrew Carnegiego: Tu leży człowiek, który wiedział, jak zwerbować mężczyzn lepszych od siebie samego.

Czy mój zespół jest nadzwyczaj innowacyjny?

Ludzie są kreatywni, pooszukują nowych, lepszych, wydajniejszych, łatwiejszych sposobów na realizację swoich celów. To stan naturalny, niestety zaburzany w przytłaczającej większości organizacji. Zarządzanie, kierowanie, targety, wyniki, cyfry i wskaźniki odczłowieczają środowisko pracy tak dalece, że powstają kultury ludzi ograniczających swoją kreatywność do niezbędnego minimum. Znane powiedzenie głosi: z niewolnika nie ma pracownika. A czymże innym jest nadmierna kontrola, mikrozarządzanie, nie zapuszczając się w kwestie mobbingu? Lider tworzy i odpowiada za kulturę organizacji czy jednostki, na której czele się znalazł. Jeśli jest liderem, porafi zadbać o środowisko wyzwalające innowację, eksperymentowanie, nieskrępowaną pomysłowość. Umożliwia popełanieni błędów i czerpanie z tego nauki. W sposób bezpieczny dla organizacji i bezpieczny dla ludzi.

Czy tworzę harmonię w całej mojej organizacji?

Kierowanie firmą czy działem nagminnie porównywane jest do armii i działań wojennych. Kapitanowie, kaprale no i szeregowi pracownicy. Tyle, że pełnia kreatywności, współpraca i (przez wielu pożądana) równowaga praca-dom nie zaistnieją w warunkach walki. One rodzą się w bezpiecznym, dosatnim środowisku zaufania i gębszych relacji. Wielu zaprzeczy, powołując się na wynalazki rodem z laboratoriów zimnej wojny i niezliczone przykłady braterstwa wśród żołnierzy w obliczu karabinów nieprzyjaciela na polach bitew całego świata. Ja tylko dodam do tego liczne przykłady tragedii kmbatantów wszytskich wojen i konfliktów, dotyczące także ich rodzin oraz tego, jak dalece niesprawiedliwie są traktowani przez społeczeństwa, do których prubują powracać z całym bagażem przeżyć i doświadczeń. Jakoś tak się składa, że dziś triumfują organizacje oparte o odmienne koncepcje. Firmy typu Facebook, Google, Zappos, wciąż rosnący szereg firm działających w strukturach nowej ekonomii społecznej (coraz popularniesze odmiany spółdzielni, firm lowprofit itp) może są tylko jaskółką na wiosnę, ale rewolucja już się zaczęła. Nawet w jednostce wojskowej, zwierzchnik musi zadbać o harmonię – inaczej odczuje na własnej skórze bunt.

Business & Leadership coaching ma na celu między innymi odnajdywanie prawdziwych odpowiedzi na powyższe pytania. Prowadzi także do wypracowania i podjęcia działań w zależności od tego, jakie odpowiedzi się pojawią w procesie oraz jakie są pożądane przez lidera. Organizacje, których liderzy (na różnych szczeblach zarządzania) uświadamiają sobie powyższe, istotne składniki dobreo przywództwa, zyskują. Dynamiczniej się rzowijają i potrafią kreować kutlurę, która wynosi je przed i ponad konkurencję. Tworzą zaangażowane i oddane zespoły ludzkie, które mogą pokonywać największe przeciwności i osiągają nawet najbardziej ambitne cele.

 

Czytaj także:

[su_posts template=”templates/teaser-loop.php” posts_per_page=”5″ tax_term=”6,7,8″ tax_operator=”0″ order=”desc” orderby=”rand” ignore_sticky_posts=”yes”][su_posts template=”templates/teaser-loop.php” posts_per_page=”5″ tax_term=”6,7,8″ tax_operator=”0″ order=”desc” ignore_sticky_posts=”yes”][/su_posts]

Urlop właściciela zwiększa wartość firmy.

Zaplanowany, długo oczekiwany, po-sezonowy urlop. Mogę wyjechać na dwa tygodnie i wiem, że Firma będzie działać. Spokojny o bieżące zlecenia, wyjeżdżam z rodziną i zapominam na chwilę o wszystkich problemach.

Taki scenariusz jest możliwy według jednego z właścicieli firmy, z którym pracuję w programie coachingowym P.I.O.T.R. Zastanawiamy się nad dłuższą nieobecnością w biurze. Co będzie jeśli wyjedzie Pan na miesiąc? Och, firma będzie działać. Myślę, że wszystko powinno być w jak najlepszym porządku. Tu zauważam, jak po twarzy Prezesa przemyka cień niepewności. Jeszcze nigdy nie zdecydowałem się na tak długi wyjazd. Szczerze, martwiłbym się o kondycję biznesu po powrocie. A wakacje dłuższe niż dwa miesiące? Może podróż dookoła świata w 80 dni? Tu Prezes zbladł. Obawiam się, że mógłbym nie mieć do czego wracać…

Jak wakacje właściciela przekładają się na wartość firmy?

80% właścicieli, kiedy dzwoni potencjalny kupiec na ich biznes, spotyka się z nim. Są jednak rozczarowani proponowaną im ceną.

Kiedy kota nie ma, myszy harcują. Takie podejście nie bierze się u menadżerów znikąd. Z drugiej strony mądrość podpowiada: pańskie oko konia tuczy. W tym kieracie doświadczeń i przekonań, w mozole, ludzie budują swoje przedsiębiorstwa. Odnoszą sukcesy, zdobywają lojalnych klientów i zarabiają. Zaczyna się od pierwszego zlecenia, pierwszej maszyny, pierwszego pracownika, pierwszych kłopotów i pierwszych sukcesów. Dziś Firma to ja, ja to Firma. Ciężka praca, wyrzeczenia, poświęcenie. Często jednak okazuje się, że umiejętność polegania na innych to najcenniejsza umiejętność menadżera. Okres na jaki można swobodnie opuścić swoich ludzi bez lęku o przyszłość biznesu określa wartość firmy (w oddzieleniu od jej twórcy i właściciela). Może to być dobry wskaźnik jakości zarządzania firmą, wpływający na jej cenę. Jest on często pomijany przez księgowych czy finansistów do momentu, kiedy analizuje go potencjalny kupiec.

Co jest źródłem sukcesu, potrafi być źródłem klęski.

85% bankructw firm w USA wynika z choroby właściciela.

Mam wrażenie, że jak mnie niema, to firma działa lepiej – przyznaje prezes po zastanowieniu. Gdy wracam, wyłącza się odpowiedzialność u ludzi. Znam wiele firm zorganizowanych wokół silnego lidera-twórcy biznesu. Wyobraźmy sobie taką gwiazdę w żółtej koszulce lidera na czele peletonu. Z każdym kolejnym, ważnym kontraktem, rozwiązaniem ważnych kwestii technicznych czy finansowych, oddala się on od pozostałych. Im dalej lider od swoich ludzi, tym mniejszy ma na nich wpływ. A to przecież ci, co zostali w tyle stanowią najcenniejszy zasób firmy. To ich samodzielność, zaangażowanie, oddanie i umiejętności określą cenę przedsiębiorstwa. To oni kontynuują wyścig, kiedy lider postanowi się wycofać. Jak sobie poradzą? Wielu menadżerów nie znalazło skutecznej metody na samodzielność i odpowiedzialność pracowników. Kiedy jednak poddali kadrę zarządzającą coachingowi P.I.O.T.R., uzyskane rezultaty przekroczyły zakładane efekty. W każdym przypadku prezesi podkreślali, że największą korzyścią z wdrożenia programów Skuteczny Lider była stała zmiana postaw personelu.

Czas na porządki.

200 tys. Firm w Niemczech nie ma spadkobiercy.

96% sukcesorów w Polsce nie chce kontynuować biznesu po rodzicach

Niższa wartość tego, co tworzyliśmy przez lata wynika z kilku nieuporządkowanych spraw. Często, w bieżącym zagonieniu, najzwyczajniej w świecie brakuje na to czasu. Trzy ważne obszary zadecydują o wartości biznesu.

Procedury i zakres kompetencji

Działamy elastycznie. mamy ogromne doświadczenie. Potrafimy szybko reagować na rynek i potrzeby klientów. Nie potrzebujemy sztywnych, korporacyjnych regulaminów. Cóż, może tak się sprawdzało do wczoraj. Miałem okazję rozmawiać z właścicielem dynamicznie rozrastającej się firmy. Prowadzona przez trzech braci, co roku podwajała swoje obroty. Przybywało także pracowników, obowiązków, problemów. Sami zaczęli zauważać, że aby w dalszym ciągu elastycznie i szybko działać, potrzebują. opisać, w jaki sposób wykonują to, co robią najlepiej. Spisać to w formie procedur, by przy spiętrzeniach zamówień, zmianach kadrowych czy innych nieprzewidzianych sytuacjach, działać w oparciu o najlepsze, własne standardy. To one przecież zapewniły im sukces. Kiedy brak takich wspólnych standardów, ludzie w obliczu presji czasu czy sytuacji kryzysowych zaczynają działać według własnych reguł. Rzadko zgodnych z wypracowanymi przez lata przez firmę.

Wizja i strategia

Poznałem właściciela firmy, który z pasją opowiedział mi swoją historię. Zaczynali w kilka osób. Zdobywali przebojem rynek. Miał wizję: zbudować firmę – lidera w swojej branży na rynku lokalnym. Dzięki temu każdy członek zespołu wiedział, po co przychodzi codziennie do pracy. Nie było zmęczenia, nie brakowało odpowiedzialności, koleżeńskiego wsparcia oraz pracy zespołowej. Osiągnęli sukces. I trwają tak niezmiennie od kilku lat. Wypełniła się wizja. Teraz została tylko codzienna, żmudna praca nad utrzymaniem biznesu. Nawet sam właściciel jest już tym zmęczony. Kiedy rozmawiamy o przyszłości jego firmy, zauważam w jego oczach błysk. Zaczyna klarować się wizja, która gdzieś w trakcie zmagań z trudną rzeczywistością została zapomniana. Nowa – stara wizja pozwala na nowo wlać siłę i wiarę w prezesa oraz jego zespół. Wyzwania, jakie stoją przed nimi, znów angażują do działania. Taka jest siła wizji. Jak duży wpływ ma ona na wartość przedsiębiorstwa? Czasami może zaważyć na jego istnieniu w ogóle. Proces coachingowy P.I.O.T.R. wspomógł wiele zarządów w odświeżeniu lub stworzeniu wizji, która zmieniła znudzonych ludzi w zaangażowanych pracowników.

Nieformalne kontakty

Przez lata właściciel nawiązał wiele znajomości. Najważniejsi klienci, którzy rośli wraz z nami. Zaufanie u dostawców, z którymi jesteśmy po imieniu. Wszyscy znaczący ludzie branży, która rodziła się na nowo i rozwijała wraz z naszą firmą. Wspólne spotkania, wzloty i upadki. Nic nie zastąpi tych więzi. Jednak dla dalszego rozwoju firmy, trzeba pomyśleć, jak umocnić te relacje na poziomie firma – reszta świata. Jak nie tracąc własnych wpływów i koneksji włączyć innych menadżerów z firmy do tej sieci zależności i relacji z korzyścią dla firmy. Ponadto, warto spojrzeć na to z innej strony. Częściowe dopuszczenie menadżerów firmy do swoich osobistych relacji i kontaktów, to przecież dla nich ogromna nobilitacja oraz znaczący awans. Jak zrobi się to odpowiednio, z pewnością ich zaangażowane i lojalność poszybują w górę. W ramach programu Skuteczny Lider właściciele opracowują i skutecznie realizują plan bezpiecznego systemu udostępniania i zarządzania relacjami.

Jeśli chcesz odpocząć.

Potrzebna jest chwila na zastanowienie się. Może z profesjonalnym coachem? Kimś, kto zada te trudne pytania czy pomoże naprowadzić na właściwe odpowiedzi. Przemyślenie celów osobistych i biznesowych. Spojrzenie dalej w przyszłość. Odpowiedź na pytanie: dlaczego? Zaskakuje mnie wciąż jak ludzie potrzebują poznać i zrozumieć dlaczego. Dlaczego działa firma. Dlaczego takie a nie inne produkty, usługi. Dlaczego w ten a nie inny sposób. Dlaczego mamy oddawać znaczną część siebie i swojego cennego czasu, angażując się. Dlaczego mielibyśmy brać odpowiedzialność. Następnie ustalamy jak, kiedy i z kim. Jako business&leadership coach widziałem wiele nadzwyczajnych przeobrażeń ludzi i firm, gdzie zrozumienie wywoływało ponadprzeciętne efekty. Właściciele zawsze mogli przeliczać je na konkretne pieniądze. Na wartość firmy.

 

Czytaj także:

[su_posts template=”templates/teaser-loop.php” posts_per_page=”5″ tax_term=”6,7,8″ tax_operator=”0″ order=”desc” orderby=”rand” ignore_sticky_posts=”yes”][su_posts template=”templates/teaser-loop.php” posts_per_page=”5″ tax_term=”6,7,8″ tax_operator=”0″ order=”desc” ignore_sticky_posts=”yes”][/su_posts]

Czy Twoja Firma konsekwentnie dąży do samozagłady?

Firmy konsekwentnie dążą do samozagłady! Takie wnioski nasuwają się z obserwacji świata biznesu. Sprawdź, do którego z czterech typów firm na drodze ku upadkowi należy Twoja firma i podejmij odpowiednie działania zawczasu.

Read More

5 sposobów stania się wspaniałym liderem w 2015 roku

Królik z Alicja w Krainie Czarów„Jeśli nie wiesz dokąd zmierzasz, każda droga cię tam doprowadzi”-Lewis Carroll, Alicja w Krainie Czarów

Wraz z niekończącym się, napływającym zewsząd strumieniem informacji i zakłóceń, coraz trudniej jest liderom decydować co zrobić oraz kiedy. Organizacje, którym przewodzimy stają się coraz bardziej płaskie i rozproszone.

 

Jakie działania zatem należy podjąć by odnieść sukces w 2015 roku? O to 5 działań na początek tego roku:

Read More

Kto jeszcze chce budować katedry?

Wędrowiec zawitał pewnego dnia do kamieniołomów. Spojrzał, jak ludzie pracują w pocie czoła i zapragnął poznać lepiej ich motywację. Podszedł do pierwszego z brzegu, który obrabiał wielki blok skalny.

– Co robisz, człowieku?

– Nie widzisz – odparł tamten, zły, że mu przerwano

Read More

Lider na zderzaku dostawczaka.

Prowadzisz samochód? Wstęga czarnego asfaltu płynnie znika wsysana przez przód twojego auta. Coraz to nowe widoki zbliżają się, by w mgnieniu oka minąć cię, to po lewej, to po prawej stronie. Miarowe mruczenie silnika cicho przecinane dźwiękami ulubionej muzyki, wypełniającej delikatnie całą przestrzeń umila czas. Kierownica daje poczucie kontroli. Pedał gazu siły, a gotowy w każdej chwili do użycia hamulec sprawia, że czujesz się bezpiecznie. Podróż. Droga wije się, skręca, by znów ukazać się w całej okazałości długiej, niczym nie zakłócanej prostej.

Read More